Góry Opawskie i Głuchołazy

on .

Góry Opawskie to niewielkie pasmo Sudetów Wschodnich położone w południowej części Opolszczyzny, rozciągające się od przełomu Białej Głuchołaskiej aż do Płaskowyżu Głubczyckiego.

Ich najwyższy szczyt, Biskupia Kopa (890 m.npm) jest zarazem najwyższym szczytem Górnego Śląska. Mieszkańcy województwa opolskiego trochę po macoszemu traktują fakt, że tuż obok, mają swoje góry z wieloma atrakcjami turystycznymi i krajobrazowymi.

 

Zazwyczaj wybierają atrakcje zimowych ośrodków po drugiej stronie granicy, w Czeskiej części tego pasma, wchodzącego w skład grupy górskiej Jeseników. Naszym zadaniem będzie pokazanie tych opolskich gór jako atrakcyjnego miejsca na nie tylko weekendowy wypoczynek dla wędkarzy i ich rodzin. Atrakcji jest tu nie miara, i to nie tylko w postaci ciekawych odcinków rzek i strumieni, ale także miejsc, które warto zwiedzić i zobaczyć. U podnóża Gór Opawskich obok Prudnika i Głuchołaz leżą malowniczo położone miejscowości, które mogą stać się naszym małym opolskim Karpaczem. Region ten posiada doskonałe warunki klimatyczne, które zawdzięcza lasom mieszanym, którymi pokryte są górskie stoki. Już za Moszczanką, gdzie zlokalizowane jest znane na Opolszczyźnie łowisko i smażalnia ryb „PSTRĄG", słynące z pysznie podawanej ryby, mijany krajobraz zmienia się na typowo podgórski. Nad Złotym Potokiem, który wytycza granicę doliny pod górująca nad tym obszarem Biskupią Kopą leżą Pokrzywna i Jarnołtówek dwie miejscowości wypoczynkowe, z których prowadzą szlaki piesze i rowerowe w królujące nad okolicą szczyty Gór Opawskich. Liczne hoteliki i gospodarstwa agroturystyczne kuszą niedrogim noclegiem wszystkich turystów, którzy tu chcą spędzić kilka dni poza domem. W Pokrzywnej niedaleko zespołu hotelowego Chrobry, kusi przyjezdnych nowe łowisko pstrąga – Łowisko na Wyspie, które dla tych mniej obeznanych z wędkarstwem jest świetną okazją do złowienia pierwszej życiowej ryby. Na miejscu można też posmakować dań z pstrąga odpoczywając po wędrówkach w okolicy. Nieopodal łowiska jest kąpielisko, zalew, znany już od czasów przedwojennych, gdzie można skorzystać z wypożyczalni sprzętu wodnego, oraz park linowy dla tych, którzy chcą sprawdzić swą sprawność fizyczną. Jedna z tras parku linowego poprowadzona została właśnie nad zalewem, co dodaje dodatkowego smaczku miłośnikom linowego sportu. Zalew i park linowy sąsiadują z hotelem - restauracją Carina. Jadąc w stronę Jarnołtówka, tuż nad Złotym Potokiem rozlokowany jest ośrodek Złota Dolina z basenem, barem, polem namiotowym oraz murowanymi domkami letniskowymi. Na ośrodku jest również miejsce dla przyczep kempingowych. Przystępne ceny domków, basen oraz zaciszne miejsce to atuty tego ośrodka. Wieczorem, po powrocie z gór można usiąść na tarasie baru i napić się pysznego piwa z tej części Sudetów. W środku wsi, uwagę zwraca architektura domków pensjonatu Panama, utrzymana w typowym górskim stylu znanym z Podhala. W ciągu ostatnich lat w Jarnołtówku rozwinęła się baza małych gospodarstw agroturystycznych, gdzie oferowane są tanie noclegi. Obok kilku dobrze wyposażonych i co ważne tanich pokoi oferuje się tam również wypożyczenie rowerów, czy nawet kijków do Nordic walkingu. Z miejsc noclegowych dla bardziej wymagających klientów wartym polecenia jest kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy „Max" leżący tuż przy drodze z Jarnołtówka na Konradów i Głuchołazy. Powstał na bagnisku gdzie było niewielkie źródło tworzące płytkie stawy i grzęzawisko. Hotel został zbudowany przy użyciu środków europejskich znalazły tam zastosowanie nowoczesne rozwiązania proekologiczne z wykorzystaniem energii naturalnej i odnawialnej. Hotel i ośrodek rekreacyjny gwarantuje komfortowe warunki wypoczynku za przystępną cenę. W ofercie znajdziemy salę fitness, wirtualną kręgielnię oraz inne dyscypliny sportowe: tenis stołowy, bieg przez płotki, skok w dal, rzut oszczepem i wiele innych wykorzystujących ruchy ciała przez kontroler KINECT. W pokojach mamy gwarantowany bezpłatny dostęp do Wi-Fi.

Na terenie ośrodka jest jedyna w regionie kryta pływalnia i spory ogród z stawami w stylu japońskim. Ośrodek Max gościł wiele sławnych osób, nie tylko gwiazd estrady, ale także i polityków. To właśnie tutaj przebywali uczestnicy reality show „Bar", Zbigniew Wodecki, Lady Pank, Doda, Krzysztof Daukszewicz, czy premier Waldemar Pawlak. Inną ciekawostką związaną z ośrodkiem, jest UFO, którego start z okolic ośrodka obserwował sam jego właściciel. Relacje innych świadków, oraz potwierdzenie obserwacji stacji radarowych armii niemieckiej i NASA dają swoistą wiarygodność zdarzenia. Wszystko to miało miejsce zimą 2009 roku. Od tego czasu Pan Adam Maksymów interesuje się tymi zjawiskami i jeżeli zagadniemy Go o UFO to na pewno zajmie nam wiele czasu na swoje opowieści.

Jarnołtówek to wieś letniskowa pod Biskupią Kopą licząca blisko 1000 mieszkańców, z której wychodzą liczne szlaki turystyczne w Góry Opawskie. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1268 r., w 1372 r. wspomniana została jako Arnoldi villa, a później jako Arnoldsdorff (wieś Arnolda).

Wydobywano tu złoto, odbywały się słynne procesy czarownic. W okresie międzywojennym na stokach wzniesień zbudowano wiele willi, a w dolinie Złotego Potoku domy wczasowe, sanatoria i pensjonaty. Najstarszy, wzmiankowany w XV w. obiekt to kościół pw. św. Bartłomieja, w latach 1753-1754 przebudowany został w stylu barokowym. Zniszczony podczas powodzi 1903 r., został rozebrany, a obecny neogotycki kościół wzniesiono w pobliżu starego miejsca. Zespół dworski, wzmiankowany w 1339 r., w obecnej bryle powstał w II połowie XIX wieku na miejscu dawnego dworu obronnego z XVI wieku. Z tego okresu zachowała się fosa i fragment murów. Z 1909 roku pochodzi zapora przeciwpowodziowa, licząca 15,4 m wysokości i 50 m długości, zabezpieczająca okolicę przed wezbraniami wód Złotego Potoku. Z Jarnołtówka prowadzi kilka tras pieszych i rowerowych na okoliczne szczyty gór. Z Kopy Biskupiej podziwiać możemy widok na nizinę śląską, a przy dobrej pogodzie zobaczymy nawet wysokie partie Sudetów środkowych, i Beskidy, i napewno - naszą Górę św.Anny. Na czeskiej części szczytu jest wieża widokowa zbudowana pod koniec XIX wieku i uczczona imieniem austriackiego cesarza Franciszka Józefa. Na szczyt prowadzi kilka tras z Jarnołtówka i Pokrzywnej, jedną z ciekawszych jest szlak doliną Bystrego Potoku prawego dopływu Złotego Potoku. Jarnołtówek i Pokrzywna to także świetne miejsce wypadowe do czeskich atrakcji Gór Opawskich. Wśród nich polecamy jaskinie na Szpicaku, która jest najstarszą eksplorowaną jaskinią w środkowej Europie. Pierwsza wzmianka pochodzi z roku 1430 (Antonius Walle). Jaskinia w średniowieczu służyła często jako schron, o czym świadczą liczne napisy na ścianach (najstarszy z roku 1519). Udostępniony jest tam 400 - metrowy podziemny labirynt korytarzy i szczelin, który powstał w dewońskich marmurach (morskie nanosy, liczące 350-380 milionów lat). Kolejną tego typu atrakcją są Jaskinie na Pograniczu.

Leżą one 2 km na północ od miejscowości Lipová Lázně. Jaskinie były częściowo znane już w roku 1936. Zbadano je w 1949 roku a w latach 1950 – 1955 podziemne szlaki stopniowo udostępniono dla turystów. Całkowita długość trasy zwiedzania wynosi 530 m. Jaskinie na Pograniczu są największym jaskiniowym systemem w Czechach powstałym w wyniku rozpuszczenia marmuru-krystalicznej wapiennej skały. Typowe dla tych jaskiń są naciekowe kształty, tworzące kaskady i ogromne rozdzielone nacieki.

Tuż za granicą, w Zlatych Horach i ich okolicach możemy zwiedzić pozostałości po kopalnictwie złota na tym terenie, w tym Zlatorudne Mlyny, skansen z działającymi młynami wodnymi służącymi do kruszenia skał złotonośnych. Również i w okolicy Głuchołaz znajdziemy ślady po dawnych kopalniach złota.

 

Głuchołazy, miasto u podnóża Gór Opawskich według wielu źródeł zostało założone na początku XIII wieku, kiedy to wrocławski biskup Wawrzyniec za zgodą księcia Henryka Brodatego zlecił organizacje osadnictwa na tych terenach wójtowi Vitigo. Bezpośrednią zaś przyczyną wzniesienia warowni zwanej Kozią Szyją (Ziegenhals) był zatarg pomiędzy biskupem, a margrabią Moraw Władysławem Henrykiem o tutejsze złotonośne tereny wokół Zlatych Hor. Wydobywane w okolicy złoto przyczyniło się do szybkiego rozwoju miasta, które stało się stolicą okręgu, a podporządkowani wójtowi osiedleńcy z terenów dzisiejszych Niemiec zakładali w pobliżu nowe wsie. Do XVI wieku mieszkańcy grodu trudnili się głównie wydobywaniem złota. Oblicza się, że przez około 250 lat eksploatacji głuchołaskich złóż uzyskano tu blisko 2800 kilogramów kruszcu. Rozwój miasta nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, po wybudowaniu w 1875 roku linii kolejowej. Połączyła ona Nysę z Opawą, a od roku 1888 także z Wiedniem i Pragą. Obok rozwijającego się przemysłu nastąpił również szybki rozwój części zdrojowej Głuchołaz, która niebawem stała się znanym na Śląsku uzdrowiskiem z licznymi sanatoriami, domami wczasowymi i pensjonatami. W tutejszych sanatoriach podobnie jak w pobliskim Jeseniku stosowano zabiegi wodolecznictwa, również inną metodą niż jesenicka. Warto wiedzieć, że wodolecznictwo z Jesenika, nazwane metodą Preissnitza, dało początek nazwie ...prysznic. W Głuchołazach leczono też miazgą drzewną. Zabiegi wodolecznicze zapoczątkowano w XIX wieku szczególnie do leczenia trudno gojących się ran oraz chorób skóry, a także otyłości, przypadłościom układu krążenia i układu pokarmowego. Jeszcze w okresie międzywojennym Głuchołazy były znaną miejscowością wczasową. Wojny światowe nie poczyniły miastu większych szkód. Centrum miasta zachowało zabytkowy układ urbanistyczny, przetrwało wiele zabytkowych obiektów architektury. Głuchołazy to dziś blisko osiemsetletnie miasto, w którym obejrzeć można sporo dobrze zachowanych zabytków, np. fragmenty obwarowań miejskich z XIV - XVI wieku, wieża Bramy Górnej (XIV w.), obok której zlokalizowany jest zinformatyzowany punkt informacji turystycznej. Na miejscu można otrzymać mapy i foldery reklamujące całe Góry Opawskie i Góry Złote oraz zobaczyć mini wystawę znalezisk archeologicznych odkrytych podczas prac w okolicy Rynku. Z Rynku dojdziemy do kościoła parafialnego pw. św. Wawrzyńca, którego historia sięga czasów średniowiecza. Zniszczony w czasach wojen husyckich, rozbudowany w XVII wieku, ale z zachowanym do dziś wczesnogotyckim, ostrołukowym portalem z początków istnienie kościoła. Obok większych zabytków, warto zwrócić uwagę na te mniejsze, jak figura św.Jana Nepomucena w narożnej niszy kamienicy nieopodal siedziby Centrum Kultury. Jest to jeden z najstarszych tego typu zabytków w Polsce. Uroku miastu dodają dobrze zachowane dziewiętnastowieczne kamieniczki oraz szachownicowy średniowieczny układ urbanistyczny miasta z obszernym, pełnym zieleni rynkiem, na którym znajduje się zabytkowa 450- letnia lipa. W pobliżu Głuchołaz znajduje się wiele reliktów przeszłości związanych z eksploatacją złóż złota. Są tam pozostałości po starych szybach, sztolniach i wyrobiskach, pochodzące z XIII wieku. Dzień dzisiejszy Głuchołaz to przede wszystkim szybko rozwijająca się turystyka, która po otwarciu granicy z Czechami nabiera nowego wymiaru. Przepiękne, lesiste górzyste tereny z bogatą często unikatową florą i fauną, czyste, zdrowe powietrze, wiele zabytków architektury, a także przygraniczne położenie i bliskość z jednej strony jezior Nyskiego i Otmuchowskiego, z drugiej zaś pasma Jeseników tworzą z gminy centrum turystyczne Południowej Opolszczyzny. Dobrze rozwinięta baza noclegowa (4,5 tys. Miejsc noclegowych), gęsta sieć różnych szlaków turystycznych sprawiają, że w okolicy Głuchołaz można naprawdę dobrze i aktywnie wypocząć. Prężnie działające Centrum Kultury w Głuchołazach, co rok organizuje szereg imprez, które zasięgiem obejmują także i sąsiadujące z nimi czeskie miasta Jesenik i Zlate Hory. Już w lipcu w Głuchołazach odbędą się obchody IX święta Gór Opawskich gdzie obok szeregu koncertów i kiermaszy można będzie uczestniczyć w pokazach płukania złota oraz w wycieczce szlakiem złotych górników. W Głuchołazach bierze początek jedno z niewielu łowisk wód górskich na terenie Opolszczyzny na rzece Biała Głuchołaska. Dla wędkarzy, Głuchołazy to początek polskiej części czeskiej rzeki Białej a naszej Białej Głuchołaskiej, która już od Głuchołaz kusi swymi pstrągami i lipieniami. Jednym słowem, Góry Opawskie kuszą nie tylko atrakcjami turystycznymi, rekreacją na świeżym powietrzu, ale i atrakcjami dla wędkarzy. Warto wybrać się w te góry na weekend z rodziną, szczególnie, że mamy tam naprawdę blisko. (sls)

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

O portalu

Reklama

Pomoc

Regulamin
O nas Oferta reklamowa Pomoc Regulamin
Kontakt Inne oferty Współpraca Regulamin forum
      Regulamin PZW